O triumf cnoty

1 maja, 2012 - No Responses
Wartości moralne powstały w nas jako skutek dostosowywania się do warunków środowiska na poziomie genetycznym i kulturowym. Z czasem nasz gatunek stawał się coraz bardziej zdolny do akumulacji zasobów, ustanawiania prawidłowych relacji wewnątrz grupy, organizowania indywidualnych i zbiorowych przedsięwzięć. Obecne czasy, zdawałoby się, przynieść mogą udoskonalenie naszych cnót i, co za tym idzie, możliwości adaptacji, na niespotykaną dotąd skalę. Co stoi nam na przeszkodzie i jak przeszkody te zlikwidować? Read the rest of this entry »

Rozmyślania o dobru wspólnym

13 kwietnia, 2012 - No Responses
Współcześni teoretycy polskiej myśli republikańskiej, tacy jak Rafał A. Ziemkiewicz, są przejęci zanikiem w Polakach elementarnej świadomości konieczności walki o dobro wspólne. Są zmartwieni tym, że ludzie, szczególnie na szczytach władzy, skupieni są na dążeniu do realizacji swoich własnych potrzeb materialnych, nie czują odpowiedzialności za swój naród. Czyż wizja wspólnej walki o poszanowanie wielkich idei nie jest czymś tak wspaniałym, że nie dostrzegać tego może tylko głupiec? Read the rest of this entry »

Zmartwychwstał, lecz zawiódł

7 kwietnia, 2012 - No Responses
Święto Wielkiej Nocy jest uznawane za najważniejsze święto dla Chrześcijan, czas upamiętnienia i ukazywania wciąż na nowo jego podstawowej idei. Jako takie, świetnie oddaje jego istotę. Read the rest of this entry »

Jeszcze o aborcji

22 stycznia, 2012 - No Responses
Zostałem zwyzywany w związku z moim wcześniejszym artykułem na temat aborcji. W związku z tym czuję, że nie mam oporów przed tym, aby temat omówić do końca, odnosząc się do moich przekonań metafizycznych i innych. To nie był żart, że aborcja jest czymś wyższym moralnie, niż antykoncepcja. W przypadku aborcji powstaje życie, przy zastosowaniu antykoncepcji jedynym bezpośrednim owocem miłości jest starzenie się dwojga ludzi. Co prawda, życie owo zostaje przerwane. Widać rodzice uznają, że nie mają kwalifikacji do tego, aby je przyjąć na świat. I może mają rację, z tym, że pełna akceptacja tego stanu rzeczy sugerowałaby raczej oddanie dziecka do adopcji lub domu dziecka. Być może obawiają się życia ze świadomością faktu, że gdzieś tam jakieś dziecko się zastanawia, kim są jego rodzice. Nie wiem, to tylko czysta spekulacja, nie znam żadnej kobiety, o której bym wiedział, że podjęła kiedyś decyzję o aborcji. Może ktoś z czytelników ma tutaj szerszą wiedzę. Read the rest of this entry »

Na 30 -lecie Stanu Wojennego

12 grudnia, 2011 - No Responses
>Niektórzy twierdzą, że historia nas nie moze niczego nauczyć, że wszelkie pomyłki popełniane przez decydentów politycznych w przeszłości muszą się ciągle powtarzać. Bo tak naprawdę wszystko już było. Ale może jest również tak, że nie wyciągamy wniosków co do tego, jak przeszłe wydarzenia oddziałują bezpośrednio na teraźniejszość, nie jako możliwa do odczytania przestroga, ale zimna, nie dająca się kształtować rzeczywistość, która jest cieniem czasów minionych? Czyżbyśmy nie tylko nie umieli nauczyć się, co możemy zmienić, ale umyka nam również to, co nieuniknione? Wprowadzenie stanu wojennego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego 30 lat temu to wydarzenie, które trwale zmieniło Polskę. Nie pozwólmy, by umykało to naszej uwadze. Read the rest of this entry »

Polscy bikiniarze

30 listopada, 2011 - No Responses
Z filmem „Bikiniarze” kojarzy mi się polska produkcja „Wszystko, co kocham”, która opowiada o polskim odpowiedniku bikiniarzy z lat 80, czyli subkulturze punk. Muzyka punk wyrażała potrzebę młodych ludzi do zachowania indywidualności w czasach kryzysu gospodarczego, które wiązały się z ofensywą kolektywizmu – tak w strefie obyczajowej, jak i gospodarczej, zwłaszcza w Polsce. Read the rest of this entry »

Trudny żywot bikiniarza

27 listopada, 2011 - No Responses
Film „Bikiniarze”, produkt współczesnej kinematografii rosyjskiej, pokazuje od bardzo optymistycznej strony życie obyczajowe w Związku Radzieckim lat 50. Młodzież naśladująca zachodnie prądy kulturowe związane z rock’n’rollem nie była akceptowana w ówczesnym społeczeństwie. Specjalne brygady młodych socjalistów napadały nielegalne zabawy bikiniarzy i, uzbrojone w nożyczki, niszczyły ich ubiory i fryzury.
Read the rest of this entry »

Prawo głosu jako przywilej

13 listopada, 2011 - No Responses
Przyczyną trwania naszego systemu jest jego zadowalające działanie. Wielu narzeka, ale nikt się nie buntuje. Panuje największa w historii wolność osobista, podatki są niskie, standard życia na tyle wysoki, na ile pozwala poziom produkcji, przestępczość spada. Dlaczego? Nie dlatego, że głosującymi są ludzie mądrzejsi, ten argument już obaliliśmy. (…) Otóż głosować, to znaczy dzierżyć władzę i to władzę najwyższą, od której wszystkie inne pochodzą, także i moja władza, pozwalająca mi zatruwać wam życie raz na dzień. Korzystanie z prawa wyborczego jest egzekwowaniem przemocy, bez względu na to, czy władzę polityczną sprawuje dziesięciu ludzi, czy dziesięć milionów. (…) Zarówno z powodów praktycznych, jak i matematycznie sprawdzonych przyczyn moralnych władza i odpowiedzialność muszą się równoważyć. Prawo do głosowania jest prawem najwyższym. Dlatego też musimy mieć pewność, że wszyscy, którzy je dzierżą, godzą się na podjęcie także najwyższej społecznej odpowiedzialności.
Żądamy, aby każda osoba, która pragnie sprawować władzę, narażała swe własne życie w imię dobra państwa. W ten sposób najwyższa odpowiedzialność jest zrównoważona najwyższym przywilejem. Sytuacja stabilna i doskonała.

Robert Heinlein, Kawaleria Kosmosu
Read the rest of this entry »

Marsz niepodległości jako przeżycie duchowe

12 listopada, 2011 - No Responses
Anthony de Mello, jezuita, w książce “Przebudzenie” powiada: Nie potrafimy być szczęśliwi tak sobie, po prostu dla samego faktu; żądamy spełnienia jakichś tam warunków. Mówiąc dosadnie – nie potrafimy wyobrazić sobie, że można być szczęśliwym bez spełnienia tych warunków. Nauczono nas wiązać szczęście z ich występowaniem.
Read the rest of this entry »

Konserwatywne „tak” dla aborcji

12 listopada, 2011 - 10 komentarzy
Kwestia delegalizacji aborcji rozpala umysły polityków polskiej prawicy. Widzą oni w całkowitym zakazie wykonywania tego zabiegu odwrót od „cywilizacji śmierci”, zwrócenie się w stronę życia, rozwoju, wsparcia dla rodzin. Co zakaz aborcji przynosi społeczeństwu? Czy jest on potrzebny duchowieństwu do tego, aby mogło stać na straży moralności? Czy potrzebny jest mężczyznom płodzącym nieślubne dzieci, aby móc stanowić dla nich bodziec motywujący ku założeniu rodziny? Wreszcie, czy jest potrzebny samym kobietom, którym ma wskazywać zasady moralne, wytyczać granice emancypacji? Sądzę, że tak nie jest. Zakaz aborcji w istocie demoralizuje społeczeństwo.
Read the rest of this entry »